wtorek, 24 listopada 2015

DIY: Eko Torba

       



          Właśnie skończyłam ją malować i... i muszę się z Wami pochwalić efektem końcowym! :)
Dziś post DIY, w którym pokażę Wam jak zrobić wymarzoną eko torbę :) Ja na ich punkcie mam dosłownie świra, więc opcji powiększenia kolekcji o taką unikatową, ręcznie malowaną nie mogłam przegapić :) Torba jest tym bardziej wyjątkowa, ponieważ ma niestandardowy rozmiar, którego dotąd nie spotkałam w żadnym sklepie :)

poniedziałek, 9 listopada 2015

Jesienne Wyzwanie Fotograficzne


 Pewnie wielu z Was brało udział w Jesiennym wyzwaniu fotograficznym u  Jest Rudo. Ja już drugi raz postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu fotograficznym organizowanym przez Natalię - niestety, po raz drugi jestem także niezadowolona z faktu, że wykonałam tak mało zdjęć. Pomysły miałam, gorzej było jednak z ich realizacją. Ściślej mówiąc praktyki + uczelnia + praca dały mi mocno w kość - mimo, że wiem, że moje wytłumaczenie jest banalne, niestety tak było. Liczę na to, że zrealizuje swoje pomysły do końca i podzielę się z Wami efektami na moim facebooku już po podsumowaniu wyzwania :)


3. Jesienny klimat


Osobiście jesień bardzo kojarzy mi się z gorącą herbatą. Jesienne wieczory z herbatką, dobrym serialem lub książką, z kocem i świeczkami, ale też jesienne poranki i herbata do śniadania czy rozgrzewająca po przyjściu z dworu :)


8. Bez pośpiechu


Najpierw zrobiłam zdjęcie, które miało zobrazować mój pierwszy od dawna, długo wyczekiwany wolny poranek. Dopiero po jego wykonaniu stwierdziłam, że idealnie wpasowuje się w hasło "Bez pośpiechu" :)


13. Ulica


To była chwila zainspirowania. Usiadłam na parapecie aby uchwycić temat "Moje miasto". Popatrzyłam w dół i od razu przyszedł do głowy pomysł aby wykorzystać pędzące pod blokiem auta oraz linie namalowane na drodze :) W brew pozorom auto jedzie. Chciałam je jednak zatrzymać ;)



18. We własnej osobie


Taki sobie wymyśliłam jesienny self ;) Wrzos gości w moim mieszkaniu już drugi rok i nie wyobrażałam sobie aby go nie wykorzystać do zdjęć :)


22. Z Tobą


Sesja z Wojtkiem i Nuką to jedna z fajniejszych sesji, które miałam okazję fotografować :) Mimo, że pomysł powstał już dawno, dopiero niedawno udało nam się z Wojtkiem ją zrealizować. Warto dodać, że Nuka nie jest wyszkolonym psem i osobiście uważam, że Wojtek jako model wykazał się mega pomysłowością jak zainteresować psa pozowaniem :) W trakcie zdjęć doszłam do wniosku, że sesja z psem jest dobrym pomysłem na wykazanie się modeli w Top Model ;)


23. Te kolory


Na zdjęciu moja kochana siostrzyczka :) Zaczęłyśmy od realizowania pomysłu "Za oknem" jednak zdjęcia te nie wyszły tak jak chciałam więc postawiłam na inny temat z listy, mianowicie "Te kolory", Początkowo chciałam uchwycić coś mega kolorowego, jaskrawego, ale myślę że wybranie ulubionego koloru Oli również było dobrym pomysłem :)

25. Świeżo 


Najbardziej świeżo, kojarzą mi się warzywa. I stąd właśnie pomysł na pomidorka :)



I to tyle z moich zmagań z 30 tematów zrealizowałam raptem 7, kilka ze zrealizowanych zostawiam dla siebie w szufladzie :) Bierzcie udział w wyzwaniach fotograficznych! Mogą przy tym powstać naprawdę świetne zdjęcia, z których długo będziecie zadowoleni :)


sobota, 26 września 2015

Gdybym nie fotografowała…


(źródło: google)


                Czy czasami zastanawiacie się nad tym, ile rzeczy w życiu chcielibyście zrobić, ale ich nie robicie? Z różnych powodów: bo nie wypada, bo już jestem na to za stara, bo na pewno mi nie wyjdzie, bo co inni pomyślą itd. Ja trzymam rękami i nogami fotografię, bo czuje się w niej pewnie ale nie raz chciałabym robić coś jeszcze.
Mam 21 lat a od jakiegoś czasu myślę o sobie w taki sposób, jakbym była już co najmniej na półmetku życia. Jest trochę rzeczy, które chciałabym robić, ale kurczowo trzymam się myśli, że to nie dla mnie bo już jestem za stara. ZA STARA! Ten argument jest tak absurdalny, że w tym momencie śmieję się sama z siebie, poważnie.


sobota, 18 kwietnia 2015

Koktajl owocowy!






          W przerwie od nauki i obróbki zdjęć, wpadam do Was z postem kulinarnym (powiedzmy ;) )
Już jakiś czas temu chciałam dodać do bloga taką zakładkę, ze względu na to, że przebywanie w kuchni sprawia mi ogromną przyjemność (z wyjątkiem zmywania naczyń ;) )


środa, 18 marca 2015

Share week 2015 - w tym roku polecam...

          Zainspirowana kilkoma blogami, które poznałam niedawno ale ostatnio odwiedzam non stop, czytając zarówno najnowsze posty jak i te sprzed kilku miesięcy, postanowiłam napisać coś od siebie. W między czasie wpadłam na jednym z blogów na informację na temat Share Week 2015.
Cała akcja organizowana po raz kolejny przez Andrzeja z jestkultura.pl i polega na polecaniu swoich ulubionych blogów – trwa tydzień.

Cytując autora, podaję zasady:
„ 1. Na swoim blogu / vlogu publikujesz materiał, w którym polecasz trzech innych autorów
  2. Kryterium jest jakość, “ważność” danego blogera w Twoim życiu, jego lub jej wpływ na Twoje życie, efekt “wow” i inne niezwiązane z zasięgami sprawy
3.    Link do swojego materiału-polecenia wrzucasz do komentarzy pod tym wpisem
4.    Swoje polecenia z Twojego bloga/vloga przepisujesz też do formularza w tym wpisie
5.    Dobrze się bawisz :)”



          Jeśli chcesz się podzielić ze światem informacją o tym, które blogi i za co cenisz, nie ma sprawy. Możesz to zrobić, jednocześnie pomagając danej osobie dotrzeć do większego grona odbiorców. Poza tym, podejrzewam, że sprawisz autorom wymienionych przez siebie blogów przyjemność pisząc na ich temat i umieszczając je w gronie swoich trzech ulubionych blogów.

          Ja o akcji słyszę pierwszy raz i od razu poczułam chęć do stworzenia swojej listy trzech ulubionych blogów (może inaczej: trzech ulubionych, spośród tych mniej znanych, ale według mnie wartych uwagi).
Jeśli chodzi o moje wybory, nie było to dosyć trudne. Wybrałam blogi które mnie fascynują, inspirują, które do mnie przemawiają i trafia do mnie sposób ich prowadzenia.

(Kolejność jest przypadkowa)





          Agnieszkę poznałam na kursie fotografii organizowanym w innym mieście odległym od mojego ok 80km. Jak na dobrą opowieść przystało, powinnyśmy znać się z liceum, do którego razem uczęszczałyśmy, no ale…
          Agnieszkę tak naprawdę poznaję dzięki jej blogowaniu. Na blogu opisuje swoje codzienne życie (choć ostatnio moim zdaniem za rzadko) oraz udostępnia zdjęcia z sesji zdjęciowych. I o ile nie dziwi mnie fakt, że inspirują mnie jej świetne fotografie (przede wszystkim rewelacyjne portrety!), tak niesamowite jest to, jak bardzo inspirują mnie i nakręcają mnie jej podróże. To w jaki sposób opowiada o tym co robi, jakie kolejne miejsce na świecie zwiedziła i że ma możliwość bycia nad morzem kilka razy w roku. Jasne, każdy z nas może, ale nie każdy sobie na to pozwala. Ja mimo ogromnych chęci nad morzem jestem raz do roku w wakacje mimo, że marzy mi się zobaczenie ukochanej plaży późną jesienią lub zimą. Chyba nie jestem na tyle odważna, żeby rzucić w jeden dzień wszystko i tam pojechać. Dlatego tak bardzo podoba i się ten blog. 

          Agnieszka opisuje swoje podróże w taki sposób, w jaki ja chciałabym podróżować, tylko póki co brak mi odwagi.
Mam nadzieję, że jeszcze parę postów na nasucharze i zacznę działać! 





WERSJEROBOCZE219 (photoblog.pl/wersjerobocze219)

          Wersjerobocze219 odkryłam stosunkowo niedawno, natomiast poczynania autorki bloga śledzę już od jakiegoś czasu. Monikę poznałam póki co jedynie za pośrednictwem facebooka dzięki temu czym zajmuje się na co dzień. Raczej nie powinien dziwić fakt, że jest to związane z fotografią, ale nie byle jaką bo przede wszystkim kocią fotografią.
          Wystarczy jedno spojrzenie na zdjęcie i wiem, że zostało wykonane przez Monikę Małek. Według mnie nie ma drugiego fotografa, który w taki sam sposób potrafi przedstawić te niezwykłe zwierzęta. Zdjęcia, które tworzy są jedyne w swoim rodzaju. Przedstawiają koty w różnych sytuacjach, ale według mnie również miłość do tych istot. Jak dla mnie to nie są i nigdy nie były zwykłe fotki kotów. Każde z nich jest inne i wyjątkowe bo każde przedstawia innego kociaka i różnorodność charakterów i zachowań tych zwierząt. Przy okazji zdjęcia wykonywane przez Monikę pomogły nie jednemu już kociakowi w lepszym bytowaniu.
         Długo nie trzeba pisać na temat tego bloga. Trzeba go przede wszystkim zobaczyć.





KARO-DEKOR 

Kolejny niesamowicie inspirujący mnie blog. Zainteresowana stylem skandynawskim, przeglądając różne blogi, trafiłam na bloga Karoliny. I wsiąkłam. Dosłownie.
Mimo, że blogów podobnych widziałam wiele, ten jest jednym z moich ulubionych. Teksty Karoliny są dopełnione przepięknymi według mnie zdjęciami (znów o fotografii). Zdjęcia są naprawdę cudne, dominują na nich pastelowe kolory i światło, takie, które sama uwielbiam.
Ponadto Karo tworzy różne cudna, między innymi króliczki, owieczki i sarenki – przytulanki. Takie skandynawskie, oczywiście.
Blog o życiu. Takim normalnym, choć niezwykłym – choć może nie dla wszystkich bo w odległej Norwegii. Jak dla mnie przede wszystkim wymarzonym.





          Uważam, że przedstawione przeze mnie blogi są warte uwagi. Każdy z nich jest inny choć nawiązujący do fotografii. Kończąc pisać ostatnią propozycję blogową dopadła mnie refleksja, że każdy z tych blogów odnosi się w jakiś sposób do moich marzeń. Zarówno do podróżowania, przez fotografię do pięknego przeżywania swojego życia.


Zdjęcia z tego postu pochodzą z blogów autorek.


facebook | photoblog | instagram





czwartek, 12 lutego 2015

2014/2015

          Mija pierwszy tydzień sesji.. a ja? Wyluzowana, popijam sobie czeskiego radlera wymyślając listę rzeczy do zrobienia na przyszły tydzień. Nareszcie zasłużone ferie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest to moja pierwsza z trzech sesji, kiedy nie muszę się martwić poprawkami. Semestr przeleciał za szybko. Prace pisane w dzień oddania (tak, między innymi praca, którą pisałam w godzinach 18-21 w Sylwestra... ), nauka na zaliczenia w dzień zdawana.. A wszystko uświadamia mi to tylko to, że już połowa studiów licencjackich za mną.



  Nowy rok niby nie wniósł niczego nowego, nie wymyśliłam postępów ani listy rzeczy do zrobienia w ciągu kolejnych 12stu miesięcy (choć był taki zamiar). Mimo to czuje się inaczej. Coś wewnątrz podpowiada mi żeby działać, robić te rzeczy na które do tej pory nie miałam odwagi. Bo czuję, że dam radę. Bo jak nie teraz to kiedy?

Trochę prywaty ;) Może ten wpis zmotywuje mnie do tego, żeby jednak bywać tu częściej:)


     

piątek, 30 stycznia 2015

Makro początki

          Hej :) Po długiej nieobecności spowodowanej natłokiem obowiązków jestem. Mimo, że tak na prawdę powinnam właśnie zasiadać do nauki przed egzaminem z pedagogiki specjalnej, postanowiłam trochę się odprężyć i coś tutaj wrzucić :) Z racji, że nie prowadzę bloga tak regularnie jak bym chciała, od kilku dni myślę nad tematem posta. Padło na to, że chcę się z Wami podzielić tym co ostatnio sobie tworzę: makro fotografię.