wtorek, 21 października 2014

W roli głównej: TIUL



Witam :) 
Tym razem chcę wam przedstawić coś, co większość fotografów dziecięcych ma w swojej szafie :)
Po pierwszym zamówieniu Tutu przez internet byłam załamana. Spódniczka miała być na dziewczynkę w wieku 0-6 miesięcy a ja dostałam spódniczkę z tiulu, który zostawiał wiele do życzenia. Chyba nawet tiulem nie był. Materiał był bardzo sztywny, więc założenie go dziecku nie poprowadziłoby do niczego dobrego.
Kiedy postanowiłam pierwszy raz zrobić tutu sama, najpierw w ruch poszły nożyczki i wspomniana felerna tutu, która wyglądała tak:





Ze sztywnej tutu powstały fajne pompony, którymi można przyozdobić pomieszczenie, lub wykorzystać na sesji zdjęciowej :)

Kiedy przećwiczyłam swój pierwszy kontakt z tiulem, po obejrzeniu kliku tutoriali i obrazkowych DIY postanowiłam zrobić własną tutu.
Nie jest jeszcze idealna, ale zarówno ja jak i mama małej Zuzi, która miała spódniczkę na sobie podczas sesji zdjęciowej, jesteśmy zadowolone z efektu końcowego :)
Moja pierwsza tutu prezentuje się tak:




 Teraz pracuję nad dwoma Tutu dla rocznych bliźniaczek, mam nadzieję, że efekty będą podobne :)

Pozdrawiam! :)


fanpage | photoblog | instagram | ask  









8 komentarzy :

  1. EEE jest idealna...jak dla mnie wyszła bosko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje niecne plany do zrobienia takiej spódniczki na ostatnią sesję zdjęciową też zakończyła się fiaskiem... ale u Ciebie widzę, że się da jednak! Muszę spróbować raz jeszcze. Twoja jest piękna! I to naprawdę :) Mała będzie wyglądać w niej pięknie, a więc czekam na zdjęcia z sesji :) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu. zakochałam się w tych spódniczach <3 są przepiękne :)
    Pozdrawiam:
    fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń